FAN CLUBY DUMĄ WIDZEWA!

W sobotę 29 października przed meczem z Cracovią wszyscy mogli się przekonać, jak wielkim potencjałem kibicowskim dysponuje łódzki Widzew. Około tysiąca fanatyków należących do fan clubów zgromadziło się pod Tesco 2 godziny przed meczem z Cracovią, by wspólnie przemaszerować na stadion. Był to już drugi w październiku, obok przedderbowego, pochód kiboli Czerwonej Armii. Hasłem przewodnim było “Razem Tworzymy Siłę”. I po raz kolejny udowodniliśmy jaka siła w nas drzemie!

Duże wrażenie robił widok kilkuset fanatyków ubranych w specjalnie przygotowane na tą okazję koszulki. <poniżej obszerna galeria> Przemarszowi towarzyszyły pieśni (m.in. konkretny przekaz o wychodzeniu z cienia ;)) oraz odpalona została duża ilość pirotechniki. Końcowy odcinek do samego stadionu pochód przemaszerował jedną nitką Alei Piłsudskiego. Organizacja pochodu stanowiła miłą niespodziankę dla reszty kibiców oraz mniej miłe zaskoczenie dla kierowców i policji ;) Wszystko wyglądało bardzo efektownie.

Na meczu została również zaprezentowana wielka flaga sektorowa. Fanclubowicze zajęli tym razem trybunę B i tam zaprezentowali oprawę. Szkoda tylko, że środowisku kibicowskiemu na Widzewie rzucane są kłody pod nogi. Tym bardziej boli to, że czynią to władze klubu. Kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem meczu kibice dostali komunikat o przedłużeniu zakazów klubowych dla większości ultrasów (na rok!), które miały być zdjęte, ponieważ są całkowicie nieuzasadnione i przyznane uznaniowo. W ogóle cała instytucja ‘zakazu klubowego’ jest absurdalna bowiem daje możliwość nałożenia na kibica zakazu przychodzenia na mecze według widzimisię i humoru osoby pracującej w klubie, bez żadnych podstaw prawnych (zlikwidowanie tego niekonstytucyjnego zapisu jest jednym z elementów kampanii www.kibicezabezpieczenstwem.pl )

Decyzja klubu zmusiła niestety fanów do wyrażenia swojego zdecydowanego sprzeciwu wobec takich działań. Dodajmy do tego również ogromne rozczarowanie działaniami władz klubu (czarę goryczy przelały przegrane najważniejsze mecze z największymi rywalami), fatalną atmosferę, ogromne zaległości finansowe wobec piłkarzy – przypominające niezbyt chwalebną niedaleką przeszłość klubu pod wodzą Andrzejów Pawelca i Grajewskiego. Czara goryczy się przelała – fani postanowili w ramach protestu opuścić stadion. Decyzja była tym cięższa, iż po szybkim zdobyciu bramki nasi piłkarze od 15 minuty meczu musieli grać w osłabieniu jednego zawodnika.

Jeśli chodzi o stronę piłkarską to był to niezły “horror”. Grając w osłabieniu Widzewiacy zdołali utrzymać jednobramkowe prowadzenie, a bezradni rywale kończyli mecz w ósemkę! Szkoda, że zamiast radośnie świętować kolejne trzy punkty nastąpiła eskalacja konfliktu między właścicielami a kibicami.

PRZEMARSZ

MECZ

Obszerna fotorelacja również na www.WidzewToMy.net

Podziel się!
  • Facebook
  • Blip
  • Drukuj
  • email
  • Śledzik
  • RSS
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • Google Bookmarks
  • PDF