Lechia Gdańsk ? Ruch Chorzów 28.11.2011Co się odwlecze to nie uciecze tak brzmi stare polskie przysłowie. Minęły trzy tygodnie od czasu kiedy Widzew podejmował Lechię w Gdańsku a my kibice łódzkiego Widzewa nie mogliśmy oficjalnie dopingować swojej drużyny z powodu zakazu. Na PGE Arenę zawitaliśmy więc wraz z naszymi braćmi z Ruchu Chorzów. Dzień wcześniej Widzew grał z Lechem w Poznaniu lecz wyjazd oficjalnie nie był organizowany.

Niebiescy zbiórkę na dworcu Chorzów Batory mieli już około godz. 23:00 w niedzielę. Pociąg wyruszył punktualnie, po drodze zatrzymał się w Piotrkowie a następnie główna grupa naszych wsiadła na stacji Łódź Widzew. Później jeszcze Zgierz i w Kutnie miał być o godzinie 4:38. I jak wielkie moje zdziwienie było tego nie da się opisać ale gdy dochodziłem na miejsce zbiórki na peronie dało się już usłyszeć kibiców. Nie wiem od kiedy PKP są takie punktualne ale na szczęście w ostatniej chwili udaje mi się wsiąść do pociągu. :) W Toruniu w asyście śpiewów, rac i stroboskopów dosiada się liczna grupa Elany i dalej już tylko prosto na Gdańsk. W pociągu oczywiście mega wycieczkowa, integracyjna atmosfera. Są tacy którzy budząc się, wyrwani lekko ze snu pytają czy jeszcze jedziemy na mecz czy już z meczu. :D Na dworcu Gdańsk Główny meldujemy się już około godz. 13:00 i jesteśmy rozdzielani do autobusów. Przygotowano ich dla nas około 16 i co warto podkreślić normalnie jak ludzie jesteśmy transportowani pod stadion :!: Kto jeździ choć czasami na wyjazdy za swoją drużyną wie, że nie jest to zbyt często zdarzająca się sytuacja. Na miejscu jesteśmy już 4 godziny przed meczem i zaczyna się mozolne wpuszczanie przez raptem 2 bramki. Mimo wszystko kontrola osobista idzie nieco sprawniej niż ostatnio, na równie nowoczesnym stadionie, PEPSI Arenie. Tym razem nie trzeba było zdejmować butów i pokazywać co kryje się pod wkładkami. 8)

W sektorze gości prezentujemy się bardzo dobrze! Prawie wszyscy niebiesko-białe jednakowe czapki przygotowane specjalnie na ten wyjazd do tego każdy niebieska peleryna co dało niebywały efekt. Sektor dookoła oflagowany. Można było zobaczyć takie flagi jak: PF, Niebieskie Katowice, Szarańcza, Piotrowice, Radlin, Jurassic Fans Zawiercie, Kęty, Ruda Śląska, Mysłowice, Niebieskie Łaziska, 1920, Waldek King (specjalny baner z podobizną trenera Waldemara Fornalika), 2 fany Elany: Władcy Torunia i Aleksandrów Kujawski, Widzewskie fany: 1910, Troll, Zgierz on Tour oraz na samej górze sektora nasza ULK’97!

Swoją obecność podkreślamy głośnymi okrzykami jeszcze przed meczem w momencie gdy na murawę wybiegli piłkarze Ruchu. Od pierwszego gwizdka regularny doping. Muszę przyznać, że już od dłuższego czasu zawsze robią na mnie ogromne wrażenie 2 przyśpiewki niebieskich. “Nasza miłość jedyna… to niebieska drużyna…” oraz “Ruchu nasz ukochany… My wspieramy zawszę Cię…”  tym razem również brzmiało fantastycznie. W 12 minucie Piotr Stawarczyk strzela gola samobójczego i Ruch przegrywa 1:0.

W drugiej połowie kilkadziesiąt dużych biało niebieskich flag na kijach i do pełni szczęścia brakowało tylko rac. No cóż nie zawsze uda się wnieść na stadion te jakże niebezpieczne, śmiercionośne środki pirotechniczne… Mimo wszystko im bliżej końca meczu tym robiło się coraz bardziej gorąco. W 60 minucie część osób już bez koszulek i odśpiewane Widzewskie Broendby! W 75 minucie Lechia prezentuje swoją oprawę. Pojawiają się transparenty z hasłem “Heja Danuta! To My? Bandyci z Traugutta” oraz zostaje rozciągnięta bardzo estetycznie wykonana sektorówka przedstawiająca postacie ubrane w biało zielone barwy oraz kilka szczegółów dotyczących starego stadionu Lechii. Zostaje podświetlona stroboskopami aż w końcu pojawiają się również race! Sektorówka jest prezentowana zaskakująco długo bo aż nieco ponad 10 minut, ale praca nad jej stworzeniem na pewno była żmudna i zajęła sporo czasu więc warto było. Ultrasom Lechii należy się szacunek za wykonaną pracę ale głównie też właśnie za pirotechnikę. Against Modern Ultras to hasło którego powinniśmy się trzymać a dopiero w drugiej kolejności cieszyć się z nowoczesnych stadionów. A we Wrocławiu jednak wolą lasery i światełka… [sic!] Do końca meczu wynik nie ulega zmianie i Ruch przegrywa 1:0.

Po meczu dostajemy komunikat od spikera który mówi nam, że musimy pozostać na stadionie do godziny 23:00!! W momencie kiedy praktycznie kibice Lechii opuścili już swoje trybuny nam pozostaje jeszcze czekać 2,5 godziny. Nie ma co… Areną przygotowaną specjalnie na Euro 2012 mogliśmy się nacieszyć aż nadto. ;)

Dodatkową atrakcją tego wyjazdu okazała się być pewna ruda dziewczyna pełniąca rolę stewarda na stadionie. Mimo wszelkich starań nie udało się ustalić jej imienia ale towarzyszyła nam ona zarówno przed wejściem jak i też na stadionie tuż po meczu. Wtedy właśnie została jej odśpiewana pewna piosenka którą już usłyszał kiedyś wcześniej Rumcajs – maskotka KSZO podczas wyjazdu Widzewa do Ostrowca Świętokrzyskiego. Brzmiała ona mniej więcej tak: Ruda chodź do nas zatańcz, Ruda nie krępuj się, Ruda pier***nij salto przy tym nie wyjeb się! :D

Tak więc mimo niekorzystnego dla nas wyniku humory dopisywały. Z Gdańska w kierunku domów wyruszamy 10 minut po północy. Na dworcu w Toruniu ponownie dzieją się niesłychane rzeczy, ponownie odpalona zostaje pirotechnika. Tam żegnamy Elanę. W pociągu zostaje uruchomiony radiowęzeł i zostają podawane przeróżne komunikaty lecz nie związane z godzinami odjazdów z poszczególnych stacji jak to przystało na pociągi TLK. :D W tle było słychać coś co miało być muzyką lecz niestety nie było. ;) Niektórzy jednak bardziej sprytni i kreatywni kibice mieli w przedziale boomboxa i tam już o wiele bardziej ciekawe dźwięki słyszalne choć ponoć w pewnym momencie wypadł gdzieś na tory… W Kutnie jesteśmy około godziny 6 rano i tak się kończy ponad 24 godzinny wyjazd. Niektóre Fan Cluby niebieskich do domów docierają nawet po ponad 36 godzinach. Jest to cała kwintesencja kibicowania. :)

Podsumowując w Gdańsku nas łącznie 1600 osób! My wspieramy braci w 280 głów, Elana w 120! Biorąc pod uwagę, że był to poniedziałek i tak daleki wyjazd trzeba przyznać – bardzo dobra liczba!

Galeria zdjęć: www.niebiescy.pl.

Podziel się!
  • Facebook
  • Blip
  • Drukuj
  • email
  • Śledzik
  • RSS
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • Google Bookmarks
  • PDF